AKTUALIZACJA 29.06. 2021r

UWAGA!

Strzelnica jest dostępna wyłącznie dla osób korzystających z broni dostępnej na strzelnicy. Osoby chętne skorzystać z usług strzelnicy muszą umówić się z wyprzedzeniem na konkretny dzień i godzinę.

tel. 602 107 186

 

Cennik 2021 1080

 

Konto do wpłat:

GARTENPOL Tomasz Krupienko

74 1090 1320 0000 0001 0539 8259

 

ETYKIETA NA STRZELNICY W RUDNICY DLA OSÓB NIEPOSIADAJĄCYCH BRONI PALNEJ

  1. Nie masz pozwolenia na broń, więc tylko Ci się wydaje, że strzelanie to wyłącznie naciskanie języka spustowego.

  2. Nie ma innej możliwości jak strzelanie pod opieką instruktora.

  3. Czas, który poświęcam Tobie musisz mi zrekompensować opłatą instruktorską. Nie robię tego dla frajdy, te czasy już dawno minęły, to jest moja praca, z tego się utrzymuję, więc nie targuj się, bo tu nie ma, o co.  Stawki na mojej strzelnicy są jedne z najmniejszych w Polsce. Sprawdź, jeśli masz wątpliwości, google.pl w tym pomogą.

  4. Dalej sprawia mi przyjemność uczenie ludzi, bądź miły dla mnie, to z pewnością wyjdziesz zadowolony. Postawa „roszczeniowa” nie sprzyja kontaktom na linii instruktor – podopieczny.

  5. Żebyś sobie poradził z obsługą broni palnej – ładowaniem amunicji, przeładowaniem, oddaniem strzału i przy okazji nie zrobił sobie krzywdy muszę być przy tobie, poświęcić czas, zaangażować się, byś jak najwięcej wyniósł wiedzy z tej lekcji.

  6. Nie rozpraszaj się, nie lekceważ moich wskazówek, nie opowiadaj historyjek dziwnej treści, próbując mnie w ten sposób sprawdzić. Staż mam krótki, ale intensywny mało mnie może zaskoczyć.

  7. Słuchaj uważnie moich wskazówek, to dzięki nim zaczniesz poprawnie używać broni palnej. Obejrzenie nawet tysiąca filmików na YouTube nie gwarantuje sukcesu, choć wiele może pomóc, jednak trzeba pamiętać, że wiele z tych twórczości zrobili ludzie, którzy często traktują to, jako zabawę a mają już doświadczenie, którego Tobie brakuje.

  8. Lęk przed odrzutem i hałasem w wyniku wystrzału jest rzeczą normalną. Jeśli jesteś nastawiony na emocje, nie obawiaj się. Gdy jest to Twój pierwszy kontakt z bronią palną, stopniuję wysiłek i emocje tak byś poradził sobie z każdą bronią i nie zrobił krzywdy sławnym „walnięciem w głowę” bądź wywrotką na plecy podczas oddawania strzału. Nie dopuszczam do sytuacji byś był zaskoczony i przerażony, znam doskonale energię każdej swojej broni i wiem jak Ciebie do tego przygotować.

  9. Zarezerwuj sobie więcej czasu na strzelanie, na mojej strzelnicy szkolenie strzeleckie to nie jest „przemiał” klientów. Za każdym razem przypominam o zasadach, regulaminie i bezpieczeństwie zanim zaczniesz strzelać. Nie dostajesz załadowanej broni do ręki, wszystkiego uczę i robisz to samodzielnie, więc trochę czasu schodzi.

  10. Pamiętaj, że na takie szkolenie musisz się ze mną umówić z wyprzedzeniem. Nie ma wielkiego obłożenia na strzelnicy, ale staram się by równolegle z osobami uczącymi się nie strzelały osoby z własną bronią, więc strzelnica i ja jesteśmy tylko dla Ciebie a nie jesteś jedyny.

  11. Nie staraj się organizować jakiejś większej grupy, 2 – 4 osoby znające się to jest idealna ilość. Im liczniejsza „loża szyderców” tym mniej z tego wyniesiesz dla siebie.

  12. Nie musisz mieć jakiś znajomości czy polecenia by zrobić pierwsze kroki w strzelaniu z broni palnej. Zadzwoń, umów się i przyjedź, to w zupełności wystarczy.

  13. Rejestr pobytu na strzelnicy – to wymóg, który określony jest w rozporządzeniu MSWiA. Obowiązkiem każdej osoby korzystającej ze strzelnicy jest umieszczenie w książce odpowiedniego wpisu. Nie patrz na wpisy poprzednie, tam mogą być numery pozwoleń, dopuszczeń itp. U góry strony są dokładne opisy, co mają zawierać poszczególne rubryki, przeczytaj ze zrozumieniem i dopełnij obowiązku.

  14. Strzelnica jest wyposażona w środki ochrony osobistej, dobrze jednak jak masz, chociaż własne okulary ochronne. Nie trzeba mieć jakiś balistycznych za kilkaset złotych, w zupełności wystarczą zwykłe okulary ochronne za kilkanaście złotych, przydadzą się nie tylko na strzelnicy.

  15. Nie przyprowadzaj żadnych zwierząt, regulamin strzelnicy tego zabrania. Poza tym nie potrzebnie narażałbyś swojego pupila na stres.

  16. Dzieci na strzelnicy mogą przebywać wyłącznie pod opieką rodziców. Rodzic musi panować nad swoją pociechą, teren strzelnicy to nie jest plac zabaw dla dzieci. Nawet pociechy, które nie biorą udziału w strzelaniu, muszą zachowywać się spokojnie, tak bym nie potrzebnie nie rozpraszał się podczas szkolenia osoby na stanowisku. Dzieci oczywiście mogą strzelać, oceniam budowę fizyczną i siłę dziecka i dobieram odpowiednią broń, tak by było bezpiecznie i przyjemnie.

  17. Strzelnica to miejsce do uprawiania sportu, ubierz się stosownie, również do warunków pogodowych. Bądź przygotowany, że się ubrudzisz. Stare wojskowe przysłowie mówi, że strzelnica, to: „krew, pot i łzy”. Oczywiście z tą krwią to przesada, jest apteczka, ale to NÓWKA SZTUKA NIEŚMIGANA i tak ma pozostać. Nikomu nie może się stać krzywda i ja tego pilnuję. Dla tego nie raz usłyszysz ode mnie głośne polecenia: KCIUK, PALEC, PALEC ZE SPOSTU itp. To wszystko dla Twojego i mojego bezpieczeństwa.

  18. W okresie letnim ubieramy się oczywiście lżej, trzeba jednak pamiętać, że odstrzelone łuski są gorące, odkryte ramiona, odsłonięte dekolty są wręcz niebezpieczne. Gdy gorąca łuska nas oparzy, lub wpadnie za dekolt, wykonujemy gwałtowne ruchy by pozbyć się rozgrzanego metalu a to stwarza wielkie zagrożenie dla wszystkich osób przebywających na strzelnicy. PAMIĘTAJ O TYM!

  19. Zapoznaj się z cennikiem na stronie FB www.facebook.com/Gartenpol lub na stronie www.gartenpol.krupienko.pl Nie musisz układać cennika wystarczy, że określisz kwotę, którą zamierzasz poświęcić na szkolenie. Zwróć uwagę, że dużo pistoletów lub karabinów jest zasilana tą samą amunicją.

  20. Posiadacze broni czarnoprochowej są oczywiście mile widziani na strzelnicy, ona jest również dla nich. Niestety musicie zrozumieć, że nie przechodziliście szkolenia strzeleckiego, egzaminów z umiejętności posługiwania się bronią palną, więc mam podstawy, by traktować Was jak nowicjuszy. Wszystko wychodzi jednak „w praniu”, jak zapoznacie się z regulaminem, stosujecie się do zasad bezpiecznego posługiwania się bronią i korzystania ze strzelnicy możecie strzelać. Jeśli jesteście sami nie ma konieczności posiadania uprawnień prowadzącego strzelanie. Jeżeli jest was więcej, lub strzelacie razem z innymi osobami, obowiązkowo musi być na osi osoba z uprawnieniami, którą wyznaczę na P.S. lub ja osobiście, jeśli nie ma wśród was takiej osoby. O broni czanoprochowej wiem tylko tyle by było bezpiecznie, potrafię ocenić czy strzelec CP wie, co robi, niestety nie poratuję was wskazówkami ani nie zrobię szkolenia, tu musicie radzić sobie sami przed przyjazdem na moją strzelnicę.

 

ETYKIETA KORZYSTANIA ZE STRZELNICY SPORTOWEJ W RUDNICY DLA OSÓB STRZELAJĄCYCH Z WŁASNEJ BRONI

  1. 1.     Broń na stanowisku, gdy nie strzelamy, przed odłożeniem, musi być sprawdzona, zamek odwiedziony oraz zablokowany w tylnym położeniu. Do komory nabojowej wprowadzona flaga, która jednoznacznie wskazuje, iż komora nabojowa jest pusta. (Dla osób nieposiadających własnych flag, na stanowisku nr.1 są flagi, z których można skorzystać.) Pod żadnym pozorem nie wolno zostawiać na stanowisku broni z zamkniętym zamkiem. (Dla mnie „kontrolny” strzał nie jest wyznacznikiem zabezpieczenia broni.  Zamykasz zamek, to albo strzelasz, albo chowasz broń do futerału lub kabury)

  2. 2.     Cele stalowe na dystansie 10-25m mogą być ostrzeliwane wyłącznie z broni zasilanej nabojami pistoletowymi .  Nie wolno strzelać do tych celi z „aerów czy kałachów” lub innych karabinów.

  3. 3.     Cele stalowe znajdujące się na dystansie 40 i więcej metrów mogą być ostrzeliwane z amunicji karabinowej.

  4. 4.     Niedopuszczalne jest używanie amunicji typu „wojskowego” z rdzeniem stalowym. Osoba, która użyje takiej amunicji nie będzie mogła korzystać więcej z mojej strzelnicy.

  5. 5.     Osoby strzelające śrutem do tarcz mocowanych na stojakach drewnianych będą obciążone kosztami remontu stojaków. (śrut mocno uszkadza stojaki oraz podkłady).

  6. 6.     Poppery z wyrzutniami rzutek służą wyłącznie do strzelania ze strzelby amunicją śrutową. Poppery z wyrzutniami mają swoje ustalone miejsce jak i stanowisko, z którego można do nich strzelać. Zabraniam przestawiania „pod siebie”. To ustawienie oraz stanowisko ma swoje uzasadnienie w bezpieczeństwie na strzelnicy jak również w otoczeniu strzelnicy.

  7. 7.     Każda zmiana ustawienia celi stalowych wymaga uzgodnienia ze mną, tu nie pozostawiam dowolności.

  8. 8.     Ustawianie stojaków drewnianych z tarczami –  zmiana miejsca oraz dystansu jest możliwa. Wymagam przy tym by strzelec zdawał sobie sprawę, że pocisk nie zatrzymuje się na kartce papieru i leci dalej. PATRZ GDZIE LECĄ LUB MOGĄ POLECIEĆ TWOJE POCISKI, NIE KONCENTRUJ SIĘ TYLKO NA ŚRODKU TARCZY,  TWÓJ WZROK MUSI OGARNĄĆ WIĘCEJ NIŻ TO, CO WIDZISZ W CELOWNIKU.

  9. 9.     Tarcze strzeleckie treningowe posiadają pola ostrzału, które często wypadają na słupkach stojaków. MYŚL jak mocujesz tarczę, oraz gdzie strzelasz by nie niszczyć wyposażenia strzelnicy. Osoby, które wielokrotnie będą wykazywały cechy BEZMYŚLNOŚCI nie będą mile widziane na strzelnicy.

  10. 10.  Zostaw stanowisko strzeleckie oraz strzelnicę w takim stanie, jaki zastałeś. Wyniosłeś stojak – przynieś z powrotem, „położyłeś” blachy – ustaw, pozbieraj łuski, pamiętaj, że łuski leżą nie tylko pod Twoimi nogami. OTWÓRZ OCZY!

 

STORMS

Szkolenia pod okiem doskonałych instruktorów, Zima – operator jednostki GROM posiada olbrzymie doświadczenie nabyte nie tylko podczas treningów, krótko mówiąc frontowiec, oraz Damian Laszuk instruktor walki oraz samoobrony, mistrz K1

Unikalne, jedyne w swojej klasie szkolenia z samoobrony z wykorzystaniem broni palnej i nie tylko.

Zainteresowanych zapraszam na stronę STORMS

STORMS szkolenia

Na strzelnicy dostępny jest już system treningu strzeleckiego

STEEL ALIVE

STEEL ALIVE

Jak działa STEEL ALIVE można zobaczyć na filmie: <KLIKNIJ

https://www.youtube.com/watch?v=8efAOsfB3CA

 

Przykładowa kalkulacja strzelania rekreacyjnego.

Dla dwóch osób, czas trwania 1h: opłata instruktora, strzelanie z 2 różnych pistoletów 9x19mm luger po 10 strzałów z każdego, 6 strzałów z rewolweru .357magnum, 5 strzałów z Desert Eagle .44Magnum, 10 strzałów z Kałacha lub AR15. Razem wychodzi po 200zł od osoby. Na takie strzelanie należy zarezerwować sobie 2h czasu.

Co łączy Desert Eagle’a z CS-em, Call of Duty czy Battlefield? Wielu pewnie strzelało z tego pistoletu w grach komputerowych, ale warto sprawić jak się z niego strzela w rzeczywistości. 8 strzałów bez dodatkowych pakietów czy opłat za 80zł. Taniej w pakiecie, za 5 strzałów 40zł każdy kolejny strzał 8zl.

Pierwsze kroki, czyli jak poznać “kopięcie” z broni palnej, czy wywróci nas do góry nogami, czy będziemy mieli siniaka? i wiele innych mitów można sprawdzić samodzielnie za 100zł. 10 strzałów z pistoletu 9mm, 5 strzałów z “Kałacha” i na koniec 3 strzały ze strzelby, czas zabawy 45min.

Pakiet “Mały snajper” (karabin precyzyjny TIKKA T3X Sporter kaliber 5,56NATO) przykładowa kalkulacja: 5 strzałów treningowych na 50m, 10strzałów na 100m, 10 strzałów na 200m. Łączny koszt 150zł. Dystans dodatkowy 300m przy bezwietrznej pogodzie 50zł.

Pakiet “Snajper” (Karabin wyborowy BERGARA B14 BMP 28″ kaliber 7,62Nato Elektroniczny system celowania ATN) 3 strzały treningowe na 50m, 10strzałów na 100m, 10 strzałów na 200m, 10 strzałów na 300m, pogoda bez znaczenia. Koszt 350zł.

Pakiet “Afganistan” (Karabin wyborowy CADEX CDX 33 Patriot Lite kaliber .338Lapua Magnum) 2 strzały treningowe na 100m, 4 strzały na 200m, 4 strzały na 300m. Warunki pogodowe dowolne. Koszt 350zł.

 

Strzelanie rekreacyjne w niedzielę od godziny 10 do 15

Rezerwacje dla grup kilkuosobowych na strzelnicę są możliwe dopiero po wpłaceniu zaliczki w wysokości 50zł. od każdej osoby.  Przelew należy zrobić na konto firmowe, w tytule przelewu proszę podać nazwisko osoby zamawiającej oraz ilość osób chętnych na strzelanie. W przypadku nie stawienia się w umówionym terminie zaliczka nie zostanie zwrócona.

 

Konto do wpłat:

GARTENPOL Tomasz Krupienko

74 1090 1320 0000 0001 0539 8259

 

Dla osób nie posiadających broni, mamy do dyspozycji:

 

Pistolet DESERT EAGLE MARK XIX STS kal. .44Magnum

Pistolet GLOCK 17 gen. 5  kal. 9mm

Pistolet maszynowy CZ SCORPION EVO3 Carbine kal.9mm

Pistolet maszynowy P98 GLAUBERYT  kal. 9mm

Pistolet Bul 1911 Classic Goverment Black  kal. 9mm

Pistolet CZ75 Tactical Sport  kal. 9mm

Pistolet Sig Sauer P226 X-Six Super Match  kal. 9mm

Pistolet Hammerli X-Esse Sport 6″  kal. .22LR

Pistolet Benelli MP95E   kal. .32S&W

Pistolet Walther PPQ 22 kal. ..22LR

Pistolet P63 FEG kal. .32Auto 7,65 Browning

Rewolwer ALFA Steel Steinless 3561 – 6″  kal. .357Magnum/.38Specjal

Karabinek CZ 455 Evolution GG Varmint   kal. .22LR

Karabinek CZ 512 auto.  kal. .22LR

Karabin szturmowy Mossberg MMR (AR15)   kal. 5,56NATO

Karabin szturmowy AK 47 Jack    kal. 7,62×39

Karabin szturmowy AK GN60/72 kal. 7,62×39

Karabin precyzyjny Tikka T3X Sporter   kal. 5,56Nato

Karabin wyborowy BERGARA B14 BMP 28″  kal. .308Win (elektroniczne przyrządy celownicze)

Karabin Anschutz 1903   kal. .22LR

Strzelba samopowtarzalna Mossberg 930JM PRO   kal. 12/76

Bok Akkar Churchill Sporting   kal. 12/76

Karabin wyborowy klasy MAGNUM CADEX CDX 33 Patriot Lite

kal. .338Lapua Magnum

 

DESERT EAGLE MARK XIX STS .44Remington Magnum

Jest dostępny na strzelnicy. Minimalna ilość strzałów 5szt. cena 40zł. w pakiecie.

P1130093rr

P1130114 P1130116 P1130109 P1130106 P1130099 IMG_20191127_112706

 

 

 

 

 

 

 

 

STRZELNICA SPORTOWA

Ulotka nowa1

Ulotka nowa

 

Barwy jesieni

DCIM100MEDIADJI_0161.JPG

 

Budowa małego boiska w skrócie.

https://youtu.be/3HZdprKKh7o

Witamy Państwa na naszej stronie poświęconej ofercie w zakresie urządzania terenów zielonych. Podejmujemy się wykonywania ogrodów przydomowych, nawierzchni trawiastych  oraz nasadzeń położonych przy domkach, osiedlach mieszkalnych, pasów zieleni przy drogach i obiektach użyteczności publicznej. Wykonujemy również usługi budowlane i brukarskie, jeśli ogród tego wymaga a są trudności ze znalezieniem odpowiedniego wykonawcy.

Dla Państwa przygotujemy “uszyty na miarę” ogród marzeń, zaspokajający wszystkie potrzeby jego użytkowników.

 

 

 

!!!WAŻNE!!!

Niestety w tym roku aura spłatała nam bardzo poważnego figla, więc terminy pojawiające się w poradniku poniżej mogą być nie na czasie, proszę wziąć to pod uwagę.

Takie anomalia pogodowe zdarzają się co kilka lat. Obecna przypomina mi bardzo wiosnę z roku 1996, wtedy dopiero w połowie kwietnia można było rozpocząć pierwsze prace w ogrodzie.

Od dnia dzisiejszego zaczynam pisać poradnik dla właścicieli ogrodów, którzy mają chęć by ich cacko nabrało wyglądu a nie bardzo wiedzą jak się za to zabrać.

Dodane 4 kwietnia 2013r

UWAGA! na końcu dopisałem o metodach walki z kretami w naszych ogrodach. POLECAM

Zapraszam do oglądania ostatnich WODNYCH ATRAKCJI w dziale “Woda w ogrodzie”

PORADNIK BĘDZIE UKAZYWAŁ SIĘ CYKLICZNIE W MIARĘ ZMIAN W PRZYRODZIE I POGODZIE.

Moja firma świadczy usługi w tym zakresie, lecz nie każdego stać na FIRMĘ przez duże F to po pierwsze a i ja sam też nie byłbym w stanie zaspokoić potrzeby wszystkich.

Należy pamiętać, iż ogrody różnią się od siebie bardzo to, co można zrobić choćby z trawnikiem jednego ogrodu w drugim nie da rady, no chociażby ziemia inna, np. glina tu a tam piach.

Nie biorę też odpowiedzialności za zabiegi, które wykonacie Państwo na podstawie mojego poradnika, zawsze trzeba się kierować zdrowym rozsądkiem i dobrze zastanowić czy ten zabieg będzie skuteczny i co najważniejsze nie zagrozi kondycji naszego ogrodu.

Wszelkie porady opisane tutaj mają zastosowanie w tym czasie i miejscu, artykuł ten jest pisany przeze mnie na podstawie obserwacji pogody i przyrody. Ma swoje zastosowanie tylko w tym roku oraz na terenie Wałcza i okolic. Trzeba, bowiem pamiętać, iż każdy region ma swój mikroklimat i to, co można obecnie w pierwszej dekadzie kwietnia 2013 roku zrobić tu, to nie ma pewności czy choćby tylko 50km dalej w dowolnym kierunku będzie dokładnie tak samo. Znam miejsca niezbyt odległe, gdzie zalega jeszcze spora warstwa śniegu, jak również miejsca gdzie ruszyła przyzwoicie wegetacja.

Wiosna w ogrodzie.

Rok 2013 pierwsza dekada kwietnia.

Pogoda jeszcze mroźna, lecz można już przygotować się do pierwszych prac ogrodniczych.


 

Trawnik na przedwiośniu.

Choćby nie wiadomo jak nam się wydawało, że zima tego roku była lekka to wystarczy krótki okres suchej mroźnej pogody by nasz trawnik zszarzał i pożółkł. To wręcz nieuniknione po każdej zimie. Należy jednak spojrzeć na to z innej strony, przyschnięta trawa daje się łatwo „wyczesać”, czyli NADESZŁA pora na wertykulację i wapnowanie. Samo wapnowanie Dolomitem można przeprowadzać, gdy zalegają jeszcze resztki śniegu na trawie. Oczywiście można ten zabieg przeprowadzić tylko pod warunkiem, iż nie spłynie nam ten nawóz wraz z silnymi roztopami. Oraz wapno zdąży wsiąknąć w glebę przed innymi zabiegami na trawniku.

Zakładamy jednak, iż nie było wapnowania, trawa jest wysuszona a pogoda aż prosi się, by popracować w ogrodzie.  Zaczynamy od sprzątnięcia wszelkich liści pozostałych z jesieni, można to śmiało zrobić kosiarką z koszem. Ścinamy trawę jak najniżej jest to możliwe, po tym zabiegu w ruch idą grabie, ja polecam zwyczajne „pazurki” do liści, mogą być to też wszelkiego rodzaju wertykulatory – ręczne, spalinowe, elektryczne, wszystko zależy od wielkości trawnika i naszego zaangażowania.

Trawnik mamy już „wyczesany” i sprzątnięty, warto wtedy pomyśleć o lekkim nawodnieniu, gdyż wiosenne przymrozki bardzo wysuszają wierzchnią warstwę gleby a krótkie źdźbła traw nie chronią przed wiatrem podłoża, przez co korzenie trawy są narażone na wysuszenie. Oczywiście podlewanie nie jest niezbędne, być może natura sama postanowi nam pomóc, zsyłając bardzo potrzebny w tym czasie deszcz.

Po tych zabiegach można też zrobić równanie trawnika, nie chodzi o zakładanie na nowo, ale w sezonie zawsze może się zdarzyć coś, co zepsuje równą nawierzchnię trawnika, choćby nasz „krecik” (o kretach w ogrodzie porozmawiamy później) i teraz widać to szczególnie. Trawa krótka, wszelkie nierówności odsłonięte, więc możemy „zaszpachlować” owe ubytki. Nie próbujemy wysiewać teraz nasion, w znakomitej większości nie dotrwają do pogody sprzyjającej kiełkowaniu. Warstwa owej „szpachli” nie może być gruba, maksymalnie 2-3 cm. Ta grubość daje szansę trawie na przebicie się a deszcze i grawitacja pomoże nam w uzyskaniu równiej płaszczyzny.

Teraz po tych zabiegach czekamy na pierwsze powiewy prawdziwej wiosny, miejmy nadzieję, iż z początkiem Kwietnia można będzie pomyśleć o kolejnych postępach w pielęgnacji naszego trawnika.


 

Drzewa i krzewy.

Wiosenne prace zaczynamy od przycinania.

Drzewa i krzewy należy przycinać tylko w ciepłe i suche dni, co pomoże nam uniknąć zagrożenia, jakim są infekcje drewna i kory. Równie ważne jest, aby narzędzia, jakimi posługujemy się przy wykonywaniu zabiegów pielęgnacyjnych (sekatory, piły, nożyce) były dobrze naostrzone, wówczas cięcia gałęzi są gładkie i szybciej się goją.

Drzewa owocowe zwane w żargonie działkowców „poniemieckie”, czyli te, które rosną na zwykłych podkładkach, bądź starodrzewia owocowe wymagają trochę innego podejścia niż nowoczesne drzewka tak zwane „produkcyjne” bądź „przemysłowe”.  Tym zagadnieniem zajmę się później.

Cele, które przyświecają przycinaniu roślin są całkiem proste:

- Drzewa i krzewy ozdobne tniemy, aby nadać im atrakcyjny wygląd, umożliwić uzyskanie pięknych kwiatów, czy zapewnić lepsze warunki wzrostu.

-Drzewa i krzewy owocowe tniemy, aby nadać im właściwą formę (choćby po to by nie dopuścić do zbyt dużych rozmiarów, które będą utrudniały zbiór owoców jak również ograniczały dostęp światła słonecznego do dolnych partii gałęzi) oraz pobudzić do obfitszego owocowania.

- Chore, niewłaściwie rosnące pędy usuwamy zawsze, bez względu na gatunek czy zastosowanie danego drzewa lub krzewu. Zabieg ten, należy powtarzać regularnie, nawet zdrowe okazy drzew i krzewów wymagają takiego cięcia raz na kilka lat.

Większość gatunków krzewów liściastych przycinamy wczesną wiosną. Gatunki, u których okres kwitnienia przypada latem skrócić należy nawet o połowę, tak, aby pędy kwitły jak najobficiej.

Gatunki kwitnące wiosną przycinamy dopiero po przekwitnieniu, usuwając pędy wraz z przekwitłymi kwiatostanami. Zabieg ten zapobiegnie nadmiernemu rozrostowi roślin oraz spowoduje zawiązanie kwiatów na następny sezon. Końcowym etapem pielęgnacji drzew i krzewów jest użycie nawozu, dobranego odpowiednio dla potrzeb każdej z roślin.

Przycinanie drzew iglastych, dla przykładu: świerki, sosny, daglezje, jodły itp. Przycinamy krótko przed rozwojem pąków, jest to w zasadzie jedyny moment, w którym można nadać formę tym drzewom oraz spowodować zagęszczenie nie narażając naszego ogrodu na widok uszkodzonych pędów przez dłuższy czas. Nowe przyrosty szybko zamaskują nasze zabiegi i będziemy mieli latem satysfakcję z naszej pracy.

Inaczej sprawa ma się, co do krzewów iglastych: tuje, jałowce, cyprysiki, cisy itp. Przycinamy dopiero, gdy wegetacja osiąga swój kulminacyjny punkt. Osiągamy w tym czasie pożądaną przez nas formę roślin a „pędzący” przyrost ukryje ślady przycinania. Zbyt pośpieszne przycięcie tych krzewów spowoduje zahamowanie wzrostu i w efekcie zamiast poprawy wyglądu będziemy mieli widok uszkodzonych pędów przed długi czas. Często zapuszczone krzewy wymagają „poświęcenia”, czyli trzeba ciąć radykalnie, ale to też temat na odpowiedni czas i postaram się moje porady podeprzeć zdjęciami jak to się w praktyce odbywa.

 

Wcześniej Państwu obiecałem, że zajmiemy się problemem, jakim jest działalność kreta w naszym ogrodzie, tak więc zaczynamy.

Kret tak naprawdę jest naszym sprzymierzeńcem, żywi się głównie robactwem i to często nie zbyt dla naszych roślin obojętnym, jedynie mamy problem komunikacji z nim, choć ma słuch bardzo dobry nie docierają do niego sygnały z naszej strony by sobie poszukał innego miejsca bytowania.

Mam sporo znajomych i klientów, którzy podejmowali nierówną, w zasadzie z góry skazaną na niepowodzenie, walkę z kretami na trawniku. Gaz, petardy, świece dymne, karbid, ocet, szambo, prąd, trucizny, odstraszacze, ba nawet teściowa z widłami (o dziwo dość skuteczna metoda) oraz wiele innych, bardziej lub mniej wyszukanych pułapek i środków. Chwilami wydawały się być skuteczne jednak wrażenie skuteczności tych sposobów  było najczęściej złudne, gdyż krety budują swoje korytarze sezonowo i naturalne zahamowanie w działalności kreta było często mylone z tym, iż to NAM udało się przy pomocy najwymyślniejszej metody pogonić urwisa z trawnika. Niestety, gdy nadchodziła odpowiednia pora, kretowiska pojawiały się często nawet ze zdwojoną energią.  Trzeba sobie zdać sprawę z tego, iż nasz trawnik jest stołówką pełną przysmaków i gdy nawet uda nam się pozbyć jedną rodzinę krecią, to nie dużo czasu upłynie, gdy zagości pod naszym trawnikiem kolejna gromadka aksamitnych futrzaków.

Niestety po wielu latach obserwacji różnych aren walki z kretami wśród znanych mi posiadaczy trawników nie mogę Państwa pocieszyć, że OTO MAM SPRAWDZONY sposób. Niestety nie ma SPRAWDZONEJ i pewnej na 100% metody, gdyż jak wcześniejsze doświadczenia nam podpowiadają wrażenia często są złudne. Ale żeby nie było, że na darmo katuję klawiaturę, mam jednak parę rad jak można ograniczyć działalność, lub nawet pozbyć się tego intruza z ogrodu. Nie jest to sprawa prosta i tania, ale na własnej skórze (czyt. trawniku) doświadczałem od ponad roku.

Przez ostatnie 3 lata krety tak sobie upodobały mój trawnik, że wiosną 2012r wyglądał bardziej jak pobojowisko i to takie z poligonu Drawskiego gdzie ostre strzelanie się dobywa. Nie było rady i trawnik założyłem od nowa, totalne zdemolowanie starej darni, równanie i sianie od nowa, podłączone z ubijaniem gruntu na ile to możliwe, gdyż po ilości wywleczonej przez kreta ziemi można było się domyślić, że po zimie, gdy kreta (miejmy nadzieję) nie będzie to spore pokażą się zapadliny. Niestety połać trawnika mam sporą i metoda, o której miałem Państwu powiedzieć w moim przypadku przekraczała budżet, jakim dysponowałem. Tak więc zaczniemy od zabezpieczenia powierzchni przed powstawaniem kretowisk. Sposób banalnie prosty, choć wymagający sporo nakładów pracy, mianowicie SIATKA …. ha zaraz powiecie CÓŻ MI ZA NOWINA a to nie do końca jest takie proste. Mamy już doświadczenia, że kret potrafi sobie poradzić z siatkami. Często w sprzedaży można dostać siatki, które używa się do wzmacniania darni w produkcji trawników z „rolki” i ta siatka niestety jest BIODEGRADOWALNA, czyli po około 3-5 latach można ją spokojnie traktować, jako niebyłą. Nie ma możliwości na rozpoznanie, jaka to jest siatka, gdyż są w zasadzie z tej samej formy a jedynie materiał zastosowany różni się i to nie koniecznie kolorem. Tak, więc staraliśmy się a po 3 latach mamy znowu powtórkę z rozrywki. Siatka jest tak słaba, że dla silnych krecich pazurków nie stanowi przeszkody, w końcu ma na swojej drodze trudniejsze przeszkody w postaci silnych splątanych korzeni, które nie dość, że biodegradowalne to odrastają szybko. Tak więc doszedłem do wniosku, że skoro tyle samo kosztuje siatka typowa na krety, co zwyczajna siatka do wykonywania tynków cienkowarstwowych, to w bilansie zysków i strat, wychodzi iż siatka z włókien szklanych jest wyśmienitą przeszkodą dla kreta. W glebie nie ulega rozkładowi i jest o wiele mocniejsza niż te oryginalne. Do tego drobne oczka siatki tynkarskiej nie pozwalają przedostać się większym pędrakom ku powierzchni, przez to giną zamiast przepoczwarzyć się i niszczyć nasze cenne krzewy w ogrodzie.

Co prawda układanie siatki o metrowej szerokości jest bardziej pracochłonne, ale moim zdaniem, jeśli mam już się poświęcać, to przynajmniej niech to będzie solidne.

Kolejna bardzo istotna rzecz przy układaniu siatki, to warstwa ziemi nad siatką. Powinna być jak najcieńsza, na ile to tylko możliwe. Jak już wiemy korzenie trawy rozrastają się i to dość szybkim tempie. Należy przyjąć, że grunt pod prawidłowo pielęgnowanym trawnikiem przyrasta około 0,5cm rocznie, czyli po 5 latach będziemy mieli dodatkowe 2,5cm ziemi na siatce, plus warstwa którą rozłożyliśmy przy zakładaniu. Kret nie ma litości, jeśli tylko nadarzy się sposobność by spenetrować nasz trawniczek, to nie omieszka tego uczynić a już warstwa 5-6cm nad siatką, pozwoli mu „rysować” nasz trawnik. Czyli mamy dylemat, jaką grubą warstwę ziemi ułożyć na siatce, bo przecież powinniśmy robić aerację, czy mocną wertykulację trawnika, noże przyzwoitych maszyn zagłębiają się z powodzeniem na głębokość 2-3cm., więc co z siatką? Tu mogę pocieszyć, z pewnością w pierwszych 2-3 latach po założeniu trawnika nie musimy robić tak głębokich zabiegów, a jak już wcześniej pisałem po tym czasie będziemy mieli warstwę gleby nad siatką wynoszącą około 4cm, co pozwoli nam na prowadzenie zabiegów pielęgnacyjnych bez obaw o uszkodzenie siatki.

Z przemyśleń i wyliczeń wychodzi, iż odpowiednia warstwa ziemi na siatce to około 2-3cm.

Mamy siatkę i wysianą trawę, niestety nie możemy usiąść spokojnie w fotelu, pewni tego zabezpieczenia. Jeśli nawet nie pojawią się kretowiny to kret będzie próbował dostać się do pokarmu pod naszym trawnikiem wywlekając pokaźne ilości ziemi poza obręb zabezpieczony siatką. To spowoduje zapadanie się terenu skąd usuwa ziemię, dla tego musimy być czujni i próbujemy uprzykrzyć mu pobyt w naszym ogrodzie.

Do zniechęcenia kreta mam dwie metody, które stosowane oddzielnie nie przynoszą większych efektów, ale w połączeniu mamy duże szanse, iż kretowisk nie ujrzymy w naszym ogrodzie.

Pierwsza z metod, to kontrolowane ogłuszania kreta, (tylko proszę teraz nie wyjeżdżać mi z ekologią czy humanitaryzmem, ten, kto nie miał kreta w ogrodzie nie zna tematu i niech głosu nie zabiera), ale nie takie na ślepo nie, broń cię Panie B. jest na szczęście dostępne urządzenie, które pilnuje za nas i odpala ładunek w momencie, gdy kret zbliża się do kopca. Co prawda poszukiwałem „zwłok” krecich po wystrzałach, niestety nie znalazłem, ale to może i dobrze, w końcu nie jesteśmy bandytami i nie chcemy nikomu zrobić krzywdy, MY CHCEMY MIEĆ TRAWNIK BEZ KRETOWISK I DZIUR, sam kret nam nie przeszkadza. Wychodzi na to, iż kret po prostu dostaje po „nosie” mocny cios i to mu zwyczajnie nie odpowiada, po kilku takich „ciosach” spada z ringu, jakim jest nasz trawnik i właśnie o to chodzi.

Samo ogłuszanie często nie wystarczy (o sposobie tym, czyli jak się to montuje i jak działa napiszę później) jak Państwo pewnie zauważyli, kret ma swoje „wyjścia”, czyli dziurki bez kopca, właśnie w te dziurki musimy podkarmić naszego pluszaka spreparowanymi pędrakami. Po tym posiłku rozboli go brzuch na tyle, że stwierdzi, iż te robactwo z naszego trawnika mu nie służy i wyniesie się na dobre.

Drodzy czytelnicy, nie myślcie, że jestem naiwny i drapię za uchem krecika prosząc go by się wyniósł. Te wszystkie zabiegi nie są z pewnością dla jego zdrowia bezpieczne i dobre, ale przecież gdyby nie demolował nam ogrodu, nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie tępił go po okolicy.

Dlatego też, spokojnie możemy walczyć w ogrodzie, kret jest pod ochroną, ale nie na naszych trawnikach. Nie mam nic przeciw wyłapywaniu i wypuszczaniu na wolność, tyle, że to nie jest proste i często wiąże się z większą demolką w ogrodzie niż zakładanie na nowo. Sam jeszcze 2 lata temu mówiłem, iż te parę kopców na wiosnę mi nie przeszkadza, ale żeby to się na tych paru kopcach skończyło. Gość futrzasty nie ma umiaru, więc bez podjęcia wyzwania pozostaje tylko poddać się i stworzyć ogród „naturalny”, ale kto wie, czy to czasem nie jest lepszym rozwiązaniem?

Tą wątpliwość jednak pozostawiam Wam moi drodzy czytelnicy.

Zatwardziałym i wytrwałym ogrodnikom, pozostało życzyć przysłowiowego „POŁAMANIA”

CD NASTĄPI

  • July 2021
    M T W T F S S
    « Aug    
     1234
    567891011
    12131415161718
    19202122232425
    262728293031  
  • Zgodnie z przepisami Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. wszelkie prawa do grafiki i fotografii zamieszczonych na niniejszej stronie są własnością jej autora.